Nie wyobrażam sobie pisania bez wzrokowo. Huh, próbowałem się kiedyś tego nauczyć, ale bez rezultatu. Kiedyś próbowano mnie nawet w szkole do tego zmusić, przez co zniechęciłem się w ogóle do komputera na jakiś czas.
Opracowałem za to własną technikę pozwalająca pisać mi równie szybko albo i nawet szybciej niż Ci "bezwzrokowcy".
Ot, taki offtopik... ;]