|
to jest mit, z nitką prawdy. Ja mialem rzekomego *******ca dobre pare lat temu i oszczedzalem kazdy grosz na czym popadlo, mialem wtedy wielki kredyt ktory pochlanial prawie cale pobory. Wylaczalem z glownego wylacznika TV, komputer, sprzet stereo, odbiornik sat, ... a nawet radiobudzik, a nawet w okresie dluzszego uzytkowania lodowke, i nawet wykrecalem korki jak wyjezdzalem na pare dni, do tego biegalem i sprawdzalem jak kreci sie licznik... wszedzie powkrecalem te kiepskie swietlowki energooszczedne i wyjmowalem co sie dalo z gniazdka... w skali roku zaoszczedzilem 10 zl, bo co miesiac jakas zlotowke... nerwicy sie nabawilem, budzilem sie w nocy i sprawdzalem czy aby cos nie pozera pradu ktory sie marnotrawi, telefon ladowalem w pracy i na koniec stwierdzilem ze to paranoja i ze mnie stac te 10 zl rocznie na to aby miec TV, SAT, radiobudzik i inne ustrojstwo na pilota i normalnie je uzywac... komu robie dobrze? sobie? elektrowni? ekologii? dajcie spokoj... po prostu trzeba zyc ale z umiarem i tyle...
__________________
----------
pozdrawiam
|