Oj, obawiam się, że na TDK to nie ma pomysłów.
Jeśli jeszcze widać dane na nich zawarte to czym prędzej skopiować, a płyty (tfu, nośniki płytopodobne) dać psu albo dzieciom do zabawy.
Miałem kiedyś podobne problemy z innymi wyrobami płytopodobnymi - nagrane do pełna po jakimś czasie "dawały się" ponownie nagrać - oczywiście ani pierwotnego, ani powtórnego nagrania nie dało się odczytać.