|
A ja sobie z przyjemnością obejrzałem w telewizji (kurcze, już nie pamiętam kiedy ostatnio jakiś film w całości w telewizji oglądałem..) Pitch Black. Całkiem przyjemny film i dobrze się oglądało. Prawie..
Prawie dlatego, że nie mogło być inaczej i tłumacze musieli się znowu popisać u nas już nawet nie brakiem kompetencji, ale po prostu głupotą. W kilku miejscach jeszcze przełknąłem, ale to, co usłyszałem po scenie, kiedy Riddick zabija nożem jednego ze stworów, to mało mnie z krzesła nie zrzuciło.
Przypominam, w oryginale było to coś w stylu (o ile dobrze pamiętam):
"Did not know who he was fucking with", oczywiście powiedziane w stylu Disel'a.
Jak to przetłumaczyli nasi geniusze? Cytuję.. (niechętnie)...
"Do Riddicka się nie fika"...
Naprawdę.. przez kilka sekund kręciłem głową i nie mogłem uwierzyć, że dobrze usłyszałem... Do braku kompetencji przy tłumaczeniach już się przyzwyczaiłem, ale już było dla mnie przekroczenie akceptowalnego poziomu głupoty...
__________________
neverending path to perfection..
Ostatnio zmieniany przez andrzejj9 : 11.07.2009 o godz. 22:47
|