Podgląd pojedynczego posta
Stary 15.07.2009, 02:20   #3
Wawelski
Always newbie
 
Avatar użytkownika Wawelski
 
Data rejestracji: 14.11.2003
Lokalizacja: Warszawa
Posty: 2,844
Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>Wawelski jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>
Wyniki są powtarzalne i IMO realne. Nie wiem, jak z dokładnością - bo może jak coś bierze 0,2W to pokazuje 0, ale chyba po 10 godzinach powinien zliczyć, że poszły 2Wh. Wiadomo, że różnica pomiędzy 0 a 1 W to sporo - a z taką dokładnością pokazuje. Ale już między 100 a 101 to drobiazg

A te kzł za miernik... Też tak myślałem, jak poczytałem teorię o zasilaczach impulsowych i o pomiarze mocy.

Jednak może i te mierniki za te 100PLN nie mierzą dokładnie mocy w rozumieniu naukowym - ale skoro legalizowany licznik prądu na podstawie którego dostawca energii elektrycznej wystawia faktury kosztuje 26PLN, to taki za 100 PLN powinien mierzyć to samo i z podobną dokładnością. A mnie nie interesuje tu fizyka, tylko ekonomia

Sprzęt kupiłem w supermarkecie - taniej jest na allegro (wygląd ten sam, wg opisu to samo - tylko napisy ma inne).

Co do zasadności, to w uśpieniu:
- Mój sprzęt audio (a dokładniej to CD i radio - klocki z wieży bo pozostałe mają "tradycyjny" mechaniczny hardwerowy wyłącznik) - 7W
- Skaner 7W
- Monitor 3W

No, jakby tak dokładnie pozbierać, to się okaże, że w każdym domu 50-100W marnuje się w czasie czuwania przez różne sprzęty.
__________________
Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich.
WAŻNE

Ostatnio zmieniany przez Wawelski : 15.07.2009 o godz. 02:26
Wawelski jest offline   Odpowiedz cytując ten post