Wyniki są powtarzalne i IMO realne. Nie wiem, jak z dokładnością - bo może jak coś bierze 0,2W to pokazuje 0, ale chyba po 10 godzinach powinien zliczyć, że poszły 2Wh. Wiadomo, że różnica pomiędzy 0 a 1 W to sporo - a z taką dokładnością pokazuje. Ale już między 100 a 101 to drobiazg
A te kzł za miernik... Też tak myślałem, jak poczytałem teorię o zasilaczach impulsowych i o pomiarze mocy.
Jednak może i te mierniki za te 100PLN nie mierzą dokładnie mocy w rozumieniu naukowym - ale skoro
legalizowany licznik prądu na podstawie którego dostawca energii elektrycznej wystawia faktury kosztuje 26PLN, to taki za 100 PLN powinien mierzyć to samo i z podobną dokładnością. A mnie nie interesuje tu fizyka, tylko ekonomia
Sprzęt kupiłem w supermarkecie - taniej jest na
allegro (wygląd ten sam, wg opisu to samo - tylko napisy ma inne).
Co do zasadności, to w uśpieniu:
- Mój sprzęt audio (a dokładniej to CD i radio - klocki z wieży bo pozostałe mają "tradycyjny" mechaniczny hardwerowy wyłącznik) - 7W
- Skaner 7W
- Monitor 3W
No, jakby tak dokładnie pozbierać, to się okaże, że w każdym domu 50-100W marnuje się w czasie czuwania przez różne sprzęty.