Cytat:
Napisany przez romanesco
W porządku  Doszedłem do wniosku, że ta nasza dyskusja była niepotrzebna, gdyż wszystko wzięło się z pewnego niezrozumienia i niedopowiedzenia. Jeśli ja potrzebuję coś przykręcić, odkręcić czy wywiercić raz kiedyś, to sprzęt lidlowy w zupełności wytrzyma. Ale jeśli miałbym go używać do codziennej, intensywnej pracy, to pewnie by się nie nadawał. Tak więc wszystko zależy od tego, do czego i jak często, ktoś coś potrzebuje.
|
Tu się w pełni z tobą zgadzam. Jeśli raz kiedyś masz jakąś śrubkę, dajmy na to w meblu, przykręcić, to wystarczy śrubokręt z lidla....śrubki czyste, nie zapieczone to spoko. Parę dziurek pod kołki rozporowe też wywiercisz. Wiele więcej w domowym majsterkowaniu nie trzeba.
Nie można jednak twierdzić, że takie narzędzia są dobre do wszystkiego. Czasami na klucz trzeba założyc 2-metrową rurę, żeby odkręcić coś przy zawieszeniu, albo choćby (jak Promuś pisał) wkręcić ileś tysięcy wkrętów wkrętarką i tu nie ma się co oszukiwać - lidlowe zabawki się nie nadają.
PS Przyznam się bez bicia, że sam używam tanich wierteł (akurat nie lidlowych). Dlaczego? Dlatego, że nie mam często i dużo wiercenia, a najczęściej wiertła mi się łamią - nie dlatego, że są tanie, ale często przychodzi wiercić w fikuśnych pozycjach i zwyczajnie liczę się z ryzykiem złamania. Jak wiertło się stępi, to potrafię sobie naostrzyć i jadę dalej.
Jeden wyjątek - tanie wiertło widiowe, które kupiłem nie nadaje się do niczego. Stare już wyszczerbione ale idzie, nowe zaś nie