|
Na pogotowie przywieźli studenta z nożem wbitym między żebra, lekarz przyjmujący:
- Boli pana?
- Tylko jak się śmieję.
Ranek. Student na dużym kacu stoi przed lustrem i długo się przygląda. Potem stwierdza:
- Nie znam cię, ale cię ogolę.
Upojna czerwcowa noc, para matematyków, świece, wino. On do niej namiętnym szeptem:
- Kochanie, myślisz o tym co ja?
- Taaak!
- I ile ci wyszło?
Małżeńska para z długim stażem uprawia miłość w swoim wielkim, małżeńskim łożu. Kochają się już z pół godziny i w żaden sposób nie mogą - że tak powiem - dojść do końca. Po następnych paru minutach wysiłków żona zwraca się do męża:
- Ty też, kochanie, nie możesz sobie nikogo wyobrazić?
|