Co do tego "rozgryzania w USA" to ośmielę się zaryzykować stwierdzenie, że wręcz przeciwnie - tam ludzie są zbyt leniwi (i bogaci), by kombinować.
Raczej oddadzą kasetę do firmy (będącej własnością Polaka, Rosjanina itp.), która im to zrobi, ewentualnie kupią zawartość kasety na nowszym nośniku.