no hip hip horeyy ja tez 500 wczoraj przekroczyłem - a do samotności sie przyzwyczajam - sa qmple kolezanki - najgorszy jest powrót do domu (qmple do żon) a ja

? pogadam z sira rodzicami i klikam na kompie. Przyjdzie wiosna moze jakas robota pojeda z qmplami w góry zas stane na giewoncie i bede darł morde tym razem ze kce baby - ostatnio ze chce obronic mgr - i sie udało.
Zreszta sposobu zakonczenia mojego 4,5 letniego zwiazku nie życze nawet wrogowi - jak to okreslił jeden z moich qmpli - o takich rzeczach to sie czyta w harlequinach i innych kolorowych pismidłąch - niestety ja to przezyłem na live i nic do pozazdroszenia- choc teraz juz czuje do tego dystans
ps.) jeszcze raz hip hip horrey za 500