Tak też pomyślałem - i dla pewności nawet zrobiłem pełne formatowanie tej partycji przed ponowną instalacją. Toczka w toczkę.
Płyta ok, bo porównałem md5 obrazów tego po zrobieniu kiedyś i tego teraz z tej płyty (no chyba, że jego napęd ma jakąś mega do dupy korekcję). Postawiłbym u siebie normalnie, ale nie chce mi się za bardzo. Myślę, że wina leży w czymś innym tylko nie mogę wymyśleć w czym.
Przekombinowana/przegrzebana raczej nie bo jedynie integrowane były stery, SP3 i tą wersję wgrywałem sobie wiele razy; raz bodajże koledze (z pobudek edukacyjnych ;P).