Hej! Nie było mnie na forum ponad miesiąc

Najpierw Roverek, potem ślub brata i urlop a na koniec mój HD642JJ stwierdził że się nie odpali (~400GB danych w plecy w tym oczywiście system).
Ale nie jest źle ważne rzeczy miały kopie.
Nigdy więcej szajsunga - w komputerze zagościła jednotalerzowa barracuda 7200.12 500GB.
----------------------
Wracając do Roverka wyjeździłem nim jakieś 1200km. Wydech zrobiony, do zrobienia wciąż ABS (podejrzewam że któryś czujnik walnięty, ale nie mam kiedy go zostawić w warsztacie).
Auto spisuje się doskonale, żwawe i komfortowe, stan tak jak napisałem bardzo dobry (aż sie mnie wujek zapytał czy to nowe auto .. a ma roczną Hondę FR-V z salonu). Nie mógł uwierzyć że to '97...
Minus to spalanie (nie mam kiedy go zostawić w innym warsztacie do regulacji....). Ostatnio wyszło 12,8l gazu na 100, (ale początkowo bywało nawet 14,5). Troche dużo, biorąc pod uwagę że nie szaleje (staram się go trzymać <3k rpm, choć ten silnik tego nie lubi) i troche było po trasie (ale za to bardzo często jeżdże z klimą).
Może sonda lambda, może termostat (mimo upałów wentylator włącza się bardzo rzadko), może coś z zapłonem. A może to po prostu Lublin - nawet CC700 paliło mi tu 10 litrów gazu a w zimie nawet więcej (silnik po remoncie, regulacja na wszelkie sposoby - nic nie pomogło)
Na szczęście to gaz, więc nawet jakby tak zostało to tragedii nie ma - zwłaszcza że przebiegów nie mam bardzo dużych.
Na dniach postaram się wreszcie zamieścić jakieś zdjęcia...