Wypiłem chyba ze 4..5 piw, w tym dwa 0,33 poprawiłem entą kawą, a na koniec polałem sobie uczciwie w szklaneczkę czystej - do kawałka kurczaka na ostro, usmażonego na patelni - podpatrzyłem jak to Wietnamczyk robił.
Ogólnie mam już pod ręką wodę mineralną i idę spać.