Dochlałem mineralną do końca, następną wezmę do sypialni, tak na wszelki wypadek, bo kaca się nie spodziewam, ale może mi się przyśnić coś złego i się spocę.

A najgorszy jest amstaff, którego trzeba wpuścić do wyra, bo inaczej złośliwie naszczy na dole na dywan, znaczy naszczy tylko wtedy, gdy nie da rady złośliwie nasrać...

Co ta moja siostra robi ze zwierzakami.... ja bym świnie lepiej wychował... :\
Dzisiaj mi bydle przed siódmą rano narzygało trawą, którą się obżarł wieczorem na spacerze
Dobrze, że dzisiaj na spacer nie chciał, bo po obszczekiwaniu ludzi przez ogrodzenie nie miał już siły mnie zmuszać.
Druga sprawa, że nie miał okazji, bo nie oglądałem telewizji, a zwykle wtedy atakuje, włażąc na kolana i gadając jakieś mrau...
To tak naprawdę jest kot, bo rano myje się identycznie i mlaska przy tym niemiłosiernie.
Idę spać, bo jurto jest poniedziałek, straszny poniedziałek...