Dzisiaj na Mokotowie jechałem po ulicy gdzie zeszlifowali nawierzchnię, w wielu miejscach wylazł bruk (kocie łby) zachowany w pięknym stanie...
Niedaleko, jedna z uliczek przy Forcie Czerniaków (chyba Okrężna) została odnowiona w zabytkowym stylu - odtworzono bruk z otoczaków (kocie łby) i jak się tam przejedzie rowerem to plomby z zębów wypadają.

Dobrze, że są chodniki...
Przyszło mi do głowy, że taka ulica, to świetny test dla rowerów z supermarketów - po ilu metrach się rozkręci tak mocno, że się dalej nie pojedzie.
Mam nadzieję, że to nie błąd w sztuce, i te otoczaki pochowają się trochę, bo na Pradze jest jeszcze sporo takich zabytkowych ulic, i choć jazda po nich do przyjemnych nie należy, to nie jest to sport ekstremalny...