|
Nie przesadzajcie. Pijany gość za kierownicą, to nie to samo, co szaleniec ze spluwą.
Pamiętajcie też, że pojęcie pijany jest w jakimś tam stopniu wzgledne - u nas próg jest na 0,2 promila, a np w Anglii czy Irlandii była ostatnio wojna jak im chcieli obniżyć próg do 0,7. W większości krajów próg ten jest wyżej niż u nas i tym samym całe policyjne statystyki pijaństwa na dorgach mozna o kant potłuc.
Oczywiście nie bronię gościa, który chwiał się na nogach, bo pewnie miał dużo wiecej niż nawet te 0,7 promila. Czy jednak bym go zglebił policją nie wiem....ja się wychowałem w czasach, kiedy coś takiego nie uchodziło. Tak wiem, że teraz jest inaczej...ale do dzisiejszej policji za grosz większej sympatii ani zaufania nie czuję.
Najważniejsze, że jednak dalej już nie pojechał, bo niebezpieczeństwo ewidentnie by powodował.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|