|
Ruskich też nie kojarzę, nie trafiłem na nie, ale były już całkiem przyzwoite stilonowskie 'ferrum forte'.
Były też badziewiaste, szczecińskie 'superton-y'.
Z czasem można było trafić też szmelc z importu - jakieś np 'alme' czy 'gaba'.
__________________
Pozdr./Grzeniu
|