Dyskusja: DPP zastąpi DRM
Podgląd pojedynczego posta
Stary 13.09.2009, 23:17   #38
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,632
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Teorwtycznie kilka songów z netu to nic złego. Byleby się z tych kilku kilka tysięcy nie zrobiło (a o to nietrudno) Co do OS i softu, to już co innego - sam Windows naprawdę nie jest aż tak drogi, żeby nie dało się go kupić, a do każdego właściwie (nieprofesjonalnego) zastosowania mamy jakiś dobry soft za free, jak kogoś np. nie stać na Photoshopa do obróbki domowych zdjęć, to nic nie szkodzi, bo Gimp do tego akurat wystarczy.

Z grami jest już gorzej, ale tu można już mieć je taniej - trzeba tylko poczekać z miesiąc po premierze i kupić używaną, lub nieco dłużej, aż tytuł stanieje w sklepach (sam tak robię często, jeśli już chcę w coś zagrać - pomimo reklam, które mówią, żebym leciał do sklepu teraz, zaraz, bo za pół roku ta gra już wcale nie będzie tak ciekawa jak teraz).

Co do muzyki i filmów pobieranych z np. Rapidshare, to o ile mi wiadomo, wciąż jest tak, że przestępstwo popełnia ten, kto je uploaduje, ściągający już nie. Swoją drogą samego mnie zastanawia, czy to naprawdę tak jest, że jest to całkiem legalne?

Dla mnie obecnie najlepszym rozwiązaniem jest YouTube - nie muszę się martwić, czy właściciel praw autorskich ma coś przeciwko temu, że ktoś ogląda odcinek jego serialu, czy słucha piosenki - jeśli ma, to zgłasza materiał i jest on usuwany. I tak sporo zostaje, a jak czegoś nie ma, to pozostaje sklep. A jak nie mogłem obejrzeć 12 serii Top Geara, to obejrzałem sobie co ciekawsze materiały na oficjalnym kanale, wiedząc, że mam na to "błogosławieństwo" producentów z BBC...
__________________


Ostatnio zmieniany przez Jarson : 13.09.2009 o godz. 23:30
Jarson jest offline