Bardzo ciekawy artykuł

a w szczególności tekst:"- To tak, jakby plandeką przykryć kradziony samochód. P2M niczym nie różni się od otwartego ściągania plików przez P2P. Pamiętajmy jednak, że są możliwości dotarcia do takiej poczty i wykrycia sprawców nielegalnie rozpowszechniających pliki - mówi Marek Staszewski ze Związku Producentów Audio-Video."

Mi wygląda to tak-Jeden ZŁODZIEJ kradnie np.film(sam go przecież nie stworzył) - a drugi ZŁODZIEJ to pobiera

i koło się zamyka-jest to te same ZŁODZIEJSTWO w innym opakowaniu- bo nie chce mi się wierzyć że jakiś tam Wajda(bez obrazy reżysera) wrzuca film do swojej skrzynki dla ZŁODZIEI - no chyba że zrobi to właściciel filmu bo przecież pan Wajda jest tylko reżyserem
Andy a czego ty się spodziewasz po dzieciaku -który czyta durnoty w sieci i myśli że to prawda.Zupełnie nie wiem czego ich tam się uczy teraz w szkołach

Zupełnie jak teraz w Ameryce gdzie chcą uczyć dzieci zakłamanej historii o 11września-zupełnie jak nam wciskano ciemnotę o 2wojnie światowej.