Jeśli się nie zagląda niefachowo do środka, to oprócz przypadków jakiś wad, wszystkie firmówki z niższej półki powinny bez problemu znieść to, co mają napisane (oczywiście oryginały)
Ja osobiście kupiłbym SEIKO na 21 kamieniach z automatycznym nakręcaniem - to dopiero czad w epoce wszechobecnej elektroniki, i można się w widełkach cenowych zmieścić.