Zainteresowały mnie tzw. "minis" na playstation store, więc postanowiłem się z tą stroną zapoznać. Nie będę opisywał kolejnych prób znalezienia czegokolwiek na tej stronie, poza odwoływaniem do kolejnego niepotrzebnego mi programu (który ostatecznie zainstalowałem, chociaż nie wiem po co) i dalszych perypetii, ale mam kilka pytań:
- czy rzeczywiście jedynym sposobem, żeby móc coś
legalnie kupić na stronie PSN jest instalowanie kolejnego durnego programu?
- czy nie ma jakiejś alternatywy, przy której instalacji nie instaluje się kolejnych piętnaście (przesadzam.. ale tylko trochę...) kompletnie niepotrzebnych mi programów, typu Quick Time?
- czy faktycznie przy przeglądaniu (już po zainstalowaniu tego programu) gier i filmików poza kilkuzdaniowym opisem tytułu, nie ma przy nim żadnych innych informacji, ani nawet
żadnych dodatkowych screenów
[pytanie retoryczne] - czy koniecznie po ściągnięciu najnowszej wersji programu, plus tysiącu dodatków do niego, jak już ostatecznie zdecyduję się (praktycznie w ciemno, bo bez sensownego opisu, żadnych screenów, nie mówiąc o filmikach) coś ściągnąć, to musi się pojawiać komunikat o starej wersji jakiejś składowej programu? Przecież on wyszedł dzisiaj i ja go dzisiaj ściągnąłem!!
i ostatnia sprawa.. jak już jakimś cudem udało się wszystko zrobić i okazało się, że..
- czy ten wspaniały program nie udostępnia możliwości zapisania ściąganego tytułu na dysk? Czy trzeba koniecznie mieć podłączoną konsolę?
- a jeśli tak, to czy można to później zgrać z konsoli na dysk (a może jeszcze jest czymś dodatkowo zabezpieczone...)?
- i w międzyczasie - w jakim katalogu na konsoli jest to zapisywane? Czy nie zmienia struktury innych katalogów? Czy w ogóle nie zrobi jakiegoś burdelu na karcie, albo i jej nie sformatuje, co biorąc pod uwagę wszystkie poprzednie punkty, wcale by tak właściwie specjalnie nie zdziwiło...
Podsumowując.. Chciałem, naprawdę chciałem coś sobie ofifcjalnie ze strony PS ściągnąć i oczywiście za to zapłacić. Zostałem jednak tak skutecznie i wieloetapowo do tego zniechęcony, że raczej długo nie przyjdzie mi do głowy równie durny pomysł. Byle tak dalej. Wróżę wielką popularność takiej formie obsługiwania klientów.. (i dziwić się, że piractwo na PSP się szerzy.. Przy takich ułatwieniach dla chcących kupować oryginały...).