Czemu w Toyocie? Jakoś nie widzę progresu Toyoty, stoją w tym samym, kiepskim punkcie, mimo ogromnych pieniędzy, które wydają na utrzymanie zespołu. Poza tym już drugi sezon zastanawiają się nad sensem inwestowania w F1. Ktoś kiedyś gdzieś powiedział i ja z tym się zgadzam: tylko samochody ze starego kontynentu mają to "coś", co jest potrzebne do wygrywania wyścigów...
Ale mnie wkurza planet F1 - jak nie wiedzą o co się przyczepić do Roberta, to zawsze zostaje duży nos...