No pomysł bardzo dobry nawet. Zastanowiłeś się tylko czym zmultipleksujesz plik video i audio na powrót do *.pss bo na pewno nie dostępnymi narzędziami (a może? spróbuj)?
Drugie pytanie trochę bez sensu. Jakie to ma znaczenie? Żadne - jak Ci wygodniej - bo przecież i tak te napisy muszą zostać wripowane w film. Na stałe! PSS to nie Matroska.