Na Politechnice Białostockiej co roku przyjmują około 700 studentów dziennnych na wydział mechaniczny, z czego na drugim zostaje lekko ponad połowa. A że jest ciężko na tego typu uczelni to wiadomo. Najgorzej jest z matmy, mechany i do tego z kreski (pierwszy semestr: kłady, przekształcenia itp.

). Cały materiał przerabiany jest w szalonym tempie i jak się nie załapie tego trybu pracy na początku, to przed końcem semestru może być makowiec (wiem coś o tym

). Do tego poziom jest tak wysoki, że szkoła średnia przy tym to mały pikuś. Także radzę porządnie się zastanowić przed wyborem kierunku.