Tu masz racje:
tłum nie widzi różnicy.
I zeby bylo dalej

-Jestem zdania, ze wszelkie firmy, organizacje scigajace tzw. piractwo, firmy, wlasciciele praw nie zmienia podejscia do zasad pozyskiwania i chwilowego użycia - walka bedzie trwala.
Zawsze wole odsluchac utwor, plyte, sprawdzic dzialanie programu zanim go
kupie a z zasady mam obecnie wylacznie legalne rzeczy.
I wiekszosc ma podobne podejscie.
Wiec IMHO krucjata podjeta przeciw pirato nie ma sensu:
-bez uswiadamiania.
-bez dostepu.
-bez zmiany cen i filozofii dystrybucji.
Ps: nie pijam kawy - od lat