Cytat:
Napisany przez yahol
No a teraz, wyobrazcie sobie, ze to Kubicy nie dotankowali paliwa. 
To by bylo!
Spisek, zmowa, i ogolnie Niemiecka agresja na Polske 
Rok 1939 by poszedl w zapomnienie, krzywda by byla taka, ze tylko krew by ja zmazala!
Ech......
|
Jakoś nie widzę stwierdzenia, że Polak jest kiepskim kierowcą. Czemuż to..?
Co do wyścigu to rzeczywiście początek bardzo zamieszany, już się tylko bałem, żeby Kubica się gdzieś w te zderzenia nie zaplątał. Zwłaszcza, że 'zgubiłem' go już na samym początku i dopiero jak powiedzieli, że jest na 4 miejscu, to odetchnąłem. Swoją drogą, to nie wiem, jak tam się dostał i mimo powtórek nie udało mi się tego prześledzić. Ale dobrze, że był
Miejsce bardzo dobre i cieszy w końcu jakiś sukces. Co prawda i tym razem jak dla mnie nie obyło się od błędów zespołu (chociaż może w tym przypadku już rzeczywiście niewiele mogli zrobić). Pomijam Heidfelda, bo o tym jeszcze nie czytałem, ale Kubica też kiedy zjeżdżał na pierwszy pitstop był jakieś 0,6-0,8 sekundy za Webberem i jechał przynajmniej tam samo, albo i szybciej od niego. Po zjeździe tego ostatniego różnica wynosiła już ponad 5 sekund mimo, że Kubica dalej jechał szybciej, czasami dużo szybciej. Znowu różnica powstała w boksach, może nie przy samym tankowaniu, ale przy momencie tankowania, późniejszym wyjeździe na tor itp. A przy takiej jeździe Kubicy była szansa na zwycięstwo.
Ale i tak wynik mi się podoba, współczuję trochę zwycięzcy, bo mimo, że osiągnał sukces, to nikt nie wydawał się nim przejmować (Button). Dobrze, że realizatorzy w ogóle zauważyli, że zaczyna się uroczystość wręczenia nagród..