ekhm.. po tym co prometeusz napisał, to ja chyba odpiszę temu kumplowi, że niech się cieszy, że dostaje mieszkanie w dość przyzwoitym stanie..
Bo też jest podobno sporo usterek. Ja tego nie widziałem, ale osoba, która odbierała, mówiła, że między innymi jedna ścianka działowa jest do zburzenia i zrobienia od nowa, jakaś ściana nie trzyma pionu, a mają w niej być drzwi, uszkodzone są okna (nie wiem, jak bardzo), coś tam z kątami.. Generalnie ja bym chyba w mordę dał człowiekowi, który mi coś takiego jako nowe mieszkanie daje, ale widać przy dokonywaniu jednego z większych (jeśli nie największego) zakupu życia w Polsce trzeba się odznaczać anielską cierpliwością i wyrozumiałością.. To chyba nie dla mnie...
Dzięki też za dodatkowe informacje związane z pomiarami. Przekażę znajomemu i będą pewnie walczyć. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.