Albo przetrwają sezon na tych pieniądzach, które jeszcze będą otrzymywali od byłych sponsorów na podstawie podpisanych wcześniej umów, a w tym samym czasie będą udawać, że troszkę miękną, przestają się szarogęsić itp. I jeszcze dojdzie do tego, że troszkę odbudują swój wizerunek, sprawa nieco przycichnie i sponsorzy powolutku zaczną wracać (a PZPN zacznie na nowo).
Dlatego mam nadzieję, że Zarząd PZPN jednak się nie ugnie! Że będzie trwał przy swoim! Bo wtedy nikt nie zapomni i bojkot ma duże szanse powodzenia