Udało się odebrać wczoraj mieszkanie odbierane od czerwca. Usterki
1. Tynki i posadzki jak fale Dunaju ostro pomarszczone wiaterkiem (odchylenia od pionu i poziomu poza normami, masa rys, nierówności, baranek i niejednolity kolor). Poziomy i piony zrobione, rysy, kolor i drobne nierówności odpuszczone w zamian za wyburzenie ścianki i przeniesienie elektryki (gładź trzeba będzie położyć).
2. Brak nadproży nad drzwiami wewnętrznymi - zrobili za niskie otwory i po wylewce okazało się, że otwory są za niskie (poniżej normy). Więc inteligenci wycięli nadproża, żeby było wyżej. Developer "zamontował" po dwa druty - mam wątpliwości co do sensowności, ale trudno.
3. Za niskie skrzydło drzwi wejściowych - więc zrobili dwa progi, w sumie 5 cm i jeszcze był prześwit. Wymienione skrzydło i wywalony jeden próg - na to jest Rozporządzenie ministra, że próg ma mieć do 2 cm.
4.
Lista Klauzul Niedozwolony UOKiK - w umowie mamy coś o dopłacie jak mieszkanie będzie większe lp. 1540, 1597 i sporo innych.
5. Mokry sufit. Ostatnie piętro. Podobno woda zebrana w kanałach w płytach stropowych. Sporo podobnych mokrych plam i złażącej farby w częściach wspólnych na ostatnim piętrze. Pomiary fachowym sprzętem twierdzą, że w mieszkaniu udało im się na wczoraj osuszyć mieszkanie (części wspólne dalej mokre - będzie jazda, jak wspólnota się zawiąże).
6. Pęka sufit na łączeniach płyt
7. Sporo drobiazgów.