|
nie przesadzajcie - u mnie w domu wszystkie zarowki to swietlowki
niektore maja po 10 lat, wiekszosc po 5-6 (remont oznaczal wymiane osweitlenia wiec - teraz glownie male gwinty, wczesniej mialem praktyczni tylko duze) np te w przedpokoju (slepym) - zapala sie je tam kilkadzisiat (?) razy dziennie i nic sie nie dzieje z nimi
wiekszosc produkcji OSRAM
w tym czasie wymienilem tylko 3 razy swietlowki w jednym konkretnym zyrandolu w lazience - wiec trwalosc to raczej kwestia dobrego napiecia podawanego przez lampe a nie samej zarowki czy ilosc jej gaszen imho
zreszta - od czego sa gwarancje?
jedyna swietlowka jaka mam i na ktorej jakosc moglbym cos zle powiedziec (a np moja Zona juz tego efektu nie dostrzega) to noname w lampce biurkowej - lekko miga
wymienic ciezko, bo nietypowe ustrojstwo
nie szukalem tez za mocno, bo nie denerwuje mnie to
|