|
Fakt, tylko zależy, jaki to "wybryk". Jeśli radio tylko trochę słychać, to może komuś wystarczyć, żeby go szlag trafił, ale niekoniecznie wystarczy, żeby ktoś się tym zajął. Zresztą, co tu można zrobić na drodze prawnej - staruszkę do sądu pozwać? Można wezwać Policję, raz przyjadą, grzecznie poproszą o ściszenie radia, albo wkurzą się, że im się głowę zawraca "durnotami" (zależy na kogo się trafi). Może pomoże, a może nie.
Z drugiej strony, w ostateczności...
|