|
Listonosz z nadmorskiej miejscowości był wściekły, bo musiał dostarczyć
pocztówkę dla latarnika, co wiązało się z wypłynięciem łódką i dużym
nakładem czasu.
Kiedy dotarł do latarni, wyburczał do latarnika:
- Pocztówka.
- Dzięki. I nie bocz się tak, bo zaprenumeruję gazetę...
__________________
Pozdr./Grzeniu
|