Piec węglowy musi mieć układ otwarty dla bezpieczeństwa - w razie zagotowania się w nim wody właśnie.
Jak to jest piec z podajnikiem, na ekogroszek, to w zasadzie nie ma możliwości zagotowania go, nawet jak nie ma prądu - za mała porcja węgla i brak dobrego dopływu powietrza doprowadzi chyba do zgaśnięcia, lub powolnego wypalenia...
W zasypowym piecu może być już gorzej... Powinno być zrobione obejście pompy (normalnie zamknięte zaworem), aby w takim przypadku woda mogła krążyć grawitacyjnie, przy tak cienkich rurkach, jakie się teraz stosuje, to raczej o sprawnym grzaniu można zapomnieć, ale woda nie powinna się zagotować...
@andrzejj9 przenieś nas do zbliżania się chłodnego okresu.