ed, mam zasypowy na orzech i mam obejście o którym mówisz, tzn. pompa jest na obejściu a w razie braku zasilania automatycznie otwiera się taki duży zawór w kształcie bańki - to wszystko mi gra i buczy.
Natomiast kiedyś zapowietrzyły się kaloryfery i z hydraulikiem ustaliłem co nastepuje: zbiornik wzbiorczy jest powyżej wszelkich kaloryferów, ale zbiornik ten jest zamknięty i z niego wychodzi rura, która idzie na strop strychu - a tam na strychu przechodzi ta rura poziomo do przeciwległej ściany i wchodzi z powrotem do instalacji. Przy czym takich rur jest kilka, krzyżują się na strychu. Ale nie znaleźliśmy właśnie nigdzie zaworu do "otwarcia" instalacji, pominąwszy kilka zaworów przy kaloryferach, które miały odpowietrzacze. No i hydraulik poluzował mutrę 3 cm powyżej zbiornika wzbiorczego i tamtędy woda się czasem wylewa, gdy dopełniam instalację. Działa to wszystko, ale zastanawiam się czy może coś jednak jest skopane i mogłoby działać lepiej
Moderatorze, już wynoszę się, wybacz