Podgląd pojedynczego posta
Stary 28.10.2009, 15:15   #47
pali
Թ
 
Avatar użytkownika pali
 
Data rejestracji: 14.02.2003
Posty: 3,066
pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>pali wyróżnia się na forum <450 - 549 pkt>
grzeniu,
zbiornik na pewno mam zamknięty, nie ma on żadnego zaworu, żadnej dziurki

A ta rurka, która wychodzi ze zbiornika, ma taki sam przekrój jak inne co doprowadzają wodę do kaloryferów, no i ona wychodzi ze zbiornika, przez strop przechodzi na strych i po betonowej podłodze strychu idzie do innej skrajnej ściany, do miejsca gdzie piętro niżej jest grzejnik i tam znika w podłodze - ale nie wiem dokładnie gdzie ona idzie, bo rurki są zamurowane w ścianach, a wyjście na strych widać tylko w miejscu, gdzie jest ten zbiornik, który to nie jest zamurowany. I takich rurek na strychu jest większa plątanina, wychodzą one z podłogi w miejscu gdzie poniżej jest jakiś grzejnik i znikają w miejscu, gdzie jest inny grzejnik - ale na dole tego nie widać, bo wszystko zamurowane. Na strychu ta instalacja nie przeszkadza, bo leżą na betonie a nad nimi jest drewniana kratownica,stanowiąca podłogę po której się stąpa. Nie byłem w stanie zrobić planu tych rurek, bo na strychu mam tony bambetli, no i jeszcze część podłogi jest ocieplona (wełna pomiędzy betonem a kratownicą). Aha, na strychu kaloryferów nie ma, te rurki leżące poziomo na podłodze, są najwyżej umieszczoną częścią instalacji.

Hydraulik przyznał, że nic z tego nie rozumie. Przypuszczał, że gdzieś na strychu może być przelew, który czyni instalację otwartą, ale albo gdzieś się zatkał albo ktoś go kiedyś usunął z nieznanych przyczyn - być może usunął, bo przy domu jest nowsza stumetrowa dobudówka z takimi zaworami, którymi można ręcznie spuścić wodę. Ja nie wiem W każdym razie odkręcenie tej mutry pomogło, czasem tam zaglądam i widzę kilka kropel plus bąbelki. No, ale nie jest to eleganckie rozwiązanie i stąd też pytam...

Cytat:
Na obiegu grzewczym zrobionym na rurkach o małych przekrojach zapomnij o krążeniu grawitacyjnym,
Rury są grube, grzejniki żeliwne. Po odłączeniu pompki wszystko pracuje grawitacyjnie bez problemu (ok. 200 m powierzchni grzewczych z tego kotła), tyle że nie robię tak, bo sterownik nie pozwala zatrzymać pompki pow. 30 st.C , muszę ją zatrzymać ręcznie przez wyłączenie sterownika z zasilania.

//edit

panowie, THX za wyjaśnienia, jeśli ktoś mi cos jeszcze poradzi, to z góry dzięki, ale ja już nie będę gadał o moich rurkach w tym temacie

Ostatnio zmieniany przez pali : 28.10.2009 o godz. 15:43
pali jest offline   Odpowiedz cytując ten post