|
Znaczy się trochę śmierdzi, parowozem, ogólnie węglem, ten niemiecki brykiet ma niską zawartość siarki, jak się powoli otwiera drzwiczki kominka, to na pomieszczenie poleci (lub nie - można uchylić okno, wtedy na pewno nic), minimalna ilość. Nie śmierdzi to strasznie, mokre drewno potrafi gorzej zaśmierdzieć. Zauważyłem, że moją starą kratkę od rusztu ten brykiet niszczy szybciej niż drewno, ale i tak powinna zostać wymieniona po tylu latach. Nie ma efektu, że przepala natychmiast, ale bardziej się wygięła, niż była po paleniu suchym dębem w mróz. Ogólnie ten brykiet sprawdza się w kominku najlepiej palony razem z drewnem, a mokre drewno z nim pali się dobrze. Wiem, że część energii ucieka na odparowanie drewna, ale nie przygasa, daje radę.
|