|
Mokre drewno to masakra dla komina. Może zapalić się i np. popękać (miałem już tak, gdy paliłem cały sezon mokrym). Albo przejdzie syf przez mur; jeśli komin bez wkładki stalowej. U kolegi oglądałem właśnie ścianę, za którą jest komin murowany, tak przeszła syfkiem, że poleciłem mu skuwać tynk.
Zaparłem się teraz i kupuję co rok kilka przyczep posuszu dębowego i grabowego. Mam już z 50 metrów zapasu, ale i tak dużo mi idzie (taczka lub dwie dziennie, w kółko palę w tym kominku, 24h na dobę z przerwami na czyszczenie). Brakuje mi brzozy do mixa, bo ona daje płomień. Przydałaby się też topola, kawałki takiej bardzo grubej topoli zostawiają dużo żarzącego się popiołu.
|