Cytat:
Napisany przez marynarz
W domu pijesz kolorowe napoje, uzywasz chemicznych kosmetykow i jesz konserwowana zywnosc, a powietrze masz takie jak na zewnatrz. Nie ma zadnego azylu 
|
Nie piję kolorowych napoi ze względu na słodziki, barwniki, cukier i inne trujące świństwa do nich dodawane. Piję zieloną herbatę, dobrej jakości wodę, świeżo robione soki owocowe i ewentualne inne zdrowe rzeczy.
Nie jem, a przynajmniej staram się nie jeść konserwowanej żywności. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio zdarzyło mi się kupić jakąś szynkę czy ser bez dokładnego zapoznania się ze składem i miejscem produkcji. O innych spożywczych rzeczach nie wspomnę, bo albo kupuję to, czego skład znam, albo bez dokładnej jego analizy nie kupuję.
Chemicznych kosmetyków owszem używam, ale też wybieram te ziołowe, których skład jest dla mnie akceptowalny.
Tak więc jak widzisz azyl jest. A nawet i dla przeciętnej osoby jedzącej niektóre puszkowane odpadki i popijające to butelkowanymi ściekami, dodatkowa trucizna nie będzie obojętna. Traktowałbym to bardziej jako gwóźdź do trumny...