dla kogos kto choc raz naglasnial koncert sprzed dj'ow jest oczywistoscia

ale to nic nie znaczy
jak zwykle generalizowalem - wiem ze sa technicy (jak to odmienic?) sorry muzycy grajacy techno z wyzszym i trudnym wyksztalceniem (inzynier dzwiku to a) swiadectwo OGROMNEGO 'czucia' muzyki b) pewna kasa w zawodzie) - to ejst oczywiste - jest tez naturalnie na odwrot - sa solisci w wielkich filcharmoniach ktorzy sa zupelnymi samoukami
oki - sprecyzuje swoja wypowiedz - chodzi mi o to ze wiekszosc (niestety) muzyki techno to nic innego niz chlam i kicz - bo biora sie za to ludzie ktorzy mysla za skoro tego tylke jest na swiecie i wszyscy to robia TO JA TEZ MOGE! i owszem - moga...
szkoda - bo sa utwory (techno i nie tylko) ktore mnie - zatwardzialamu rockmanowi sie podobaja - bo sa swiadectwem geniuszu i wielkiej wyobrazni
wielka szkoda tylko ze tona w powodzi - przepraszam - chaly...
chcialbym sie jakos z tej dyskuzji wycofac - bo z zasady nie lubie dyskutowac nie tylo 'z' gustami ale i o nich...