ale znowu znależliście temat
Smartek - gdybyś sam się poobwieszał krzyżami, to byłaby twoja sprawa.
Ed - tu raczej sytuacja jest odwrotna, mniejszości bronią się przed narzucaniem racji większości.
Każdy może sobie poszukać szkoły wyznaniowej, poobwieszanej krzyżami ile wlezie, jeśli to mu w czymś pomoże. Jest takich całkiem niemało.
Senyszyn ma jakieś racje w tym co pisze. Niby mamy świeckie państwo, ze świeckimi szkołami itd - obwarowane jest to w konstytucji, konkordacie...
Czy mi to przeszkadza? Nie.
Staram się tylko zrozumieć tych, którym to jednak przeszkadza.