Senyszyn to taki sam partner do dyskusji, jak ten, co wymyślił "nieważne, czy Polska będzie biedna czy bogata, ważne żeby była katolicka".
Teraz wyleciało mi jego nazwisko...
Dyskusje, burzliwe, na temat zasad świeckości państwa już były przy okazji konstytucji i konkordatu. Dla mnie są jasne, ale niestety nieprzestrzegane przez wielu klerykałów i różnych nawiedzonych.
Powiedzcie jeszcze, że te fundamentalne ustawy ustrojowe też podstępnie narzucili nam komuniści