Cytat:
Napisany przez Wojtek Toruń
Sprawy religijne są ładnie rozwiązane w Kanadzie. Szkoła katolicka wychowuje po katolicku, żydowska po żydowsku itd.
Szkoła państwowa jest państwowa "ateistyczna".
Kościoły są opodatkowane, wierny odpisuje sobie datki na "tacę" płacone imiennie z podatku deklarując tym samym przynależność lub nie do danej religii i zobowiązując się tym samym do wpłaty jakiegoś ułamka podatku na poczet danego kościoła. I nie wprowadzili tego tam komuniści!
|
Nawet nie wiedziałem, że tam to tak wygląda. Faktycznie fajnie rozwiązane, byłoby bezkonfliktowo. Tzn. byłoby, gdyby wprowadzono taki "porządek" kilkadziesiąt lat temu, bo teraz "przejść" nie ma szans.
Btw. taka dygresja - czasem w kółko nieświadomie powtarzane formułki modlitw, które słyszę za ścianą przypominają mi darcie się o różnych porach dnia (nigdy nie pamiętam jakich) do Allaha w odpowiednich krajach (coraz bliżej do fanatyzmu). Przypomina mi to troszkę taką... sektę, która pierze ludziom mózgi, tutaj - przeważnie ludziom starszym, czego moja sąsiadka jest idealnym przykładem, no i chyba nie ma co ukrywać, że 90% ludzi, których widywałem w Kościele na mszach to zazwyczaj ludzie >70 lat. Tak się zastanawiam, może oni tam po prostu chodzą z nudów? Nie znają czegoś takiego jak Internet i zamiast siedzieć bezczynnie w domu (starsi ludzie potrzebują mniej snu i rzeczywiście śpią mniej) wstają wcześnie rano, idą na zakupy (najczęściej rynek), a potem do Kościoła i tak z przyzwyczajenia? ;-)