|
O wlasnie... dzieki Sid napisales to co ja chcialem napisac i ja juz tego robic nie musze hehe.
Wpadlem w pulapke pewnego rodzaju zbytniego lenistwa wypowiedzi - oczywiscie nie chcialem generalizowac, jasne ze i wsrod techno wykonawcow sa prawdziwe talenty. Moje uogolnienie wzielo sie stad ze wiekszosc fanow techno to wlasnie milosnicy jego najprostszej formy - trudno temu zaprzeczyc prawda. Cos to musi oznaczac ze jest to muzyka mocno laczona ze srodowiskiem dresow (czyli niespecjalnie wyrobionych delikatnie mowiac odbiorcow). Ale jeszcze raz - jasne jest dla mnie to ze nie dotyczy to kazdego utwory i wykonawcy. Co wiecej - przyznam ze nie mam wielkiej wiedzy o techno - jeden kolega probowal mnie na nie nawrocic i faktycznie pokazal mi obszary tej muzyki w ktorej sluchac to cos - tyle ze ta muzyka ktora pokazal nie miala nic wspolnego z setkami uderzen na minute a o czyms takim wspomnial kolega. Byly to wysmakowane, dosc wolne i klimatyczne utwory.
Moj kumpel (a wlasciwie to siory ale to nie istotne) ma taki klubik w ktorym kiedys zrobilismy sobie jaja z ludzi - dwie godziny pracy na jego Amisi (chyba) 4000 pozwolilo nam stworzyc muze przy ktorej techno fani bawili sie pol nocy - a my mielismy niezla polewke - ani on ani ja nie mamy a) wyksztalcenia muzycznego b) talentu c) nawet zamilowania do tej muzyki a i tak udalo nam sie stworzyc muze ktora zyskala uznanie tych 'znawcow techno'. Wystarczyla prosta zasada - wolno-szybko wolno-szybko i prostacki refrenik na syntezatorku (najczesciej zreszta wyciety z czegos innego) po ktorym nastepowalo bum bum bum....
Moja poprzednia wypowiedz mogla byc zrozumiana jak deprecjowanie wartosci tej muzy a nie o to chodzi - twierdzilem tylko i twierdze ze przez swoja 'powszechnosc' i fakt latwosci tworzenia (zeby nagrac nawet slaby kawalek powiedzmy rockowy trzeba miec kilku ludzi wiedzacych co robic z instrumentami - w techno wystarczy minimum checi i komp) glowny nurt / ten najbardziej slyszalny / to masowka robiona hurtem...
Pozdrawiam i licze ze juz wyjasnilem o co mi szlo.
BTW Sid nie ma co grozic zamkniecie topica kiedy nikt nikogo nie obraza choc faktycznie dyskusja jest bezcelowa w kontekscie co sie komu podoba - dlatego mowilem o czym innym - wartosci muzyki w sensie jej zywotnosci i przekazywania czegos dalej.
__________________
Rozmowa dwóch ślepych koni: Stary, startujesz jutro w Wielkiej Pardubickiej? Nie widze żadnych przeszkód...
GG 773442
|