Ok zorganizujmy zajęcia z innych religii. W całej szkole znajdzie sie moze jedno dziecko które będzie na nią uczęszczać a nauczyciela sprowadzimy gdzieś z Turcji na jedną godzine w tygodniu
Jako dziecko chodziłem na religie do kościoła. Gdy przeniesiono ją do szkół wszyscy byli szczęśliwi, że nie trzeba będzie w tym celu dodatkowo wychodzić z domu po południu.
A jak ktoś nie wierzy to nie chodzi - religia to zawsze pierwsza albo ostatnia lekcja i nie liczy się do średniej. I wtedy jakoś nikt nie widział problemu!
Dziwnym trafem z liceum tylko 1 osoba nie chodziła (ateista). Przypadek?
Więc co, lepiej uszczęśliwimy tą jedną osobą usuwając z jej świadomości tę jakże przykrą wiadomość że po jego zajęciach jest jeszcze religia, a reszta 30 osób niech zapier.... do kościółka na 17-stą jak chce. Bo państwo jest przeciez świeckie.
Ciekaw jestem czy w USA jest rodział państwa i kościoła bo prezydent ciągle coś papla o Bogu i jakoś sie nie wstydzi. Mało tego nawet nie wspomni o Allachu i Buddzie i miliony amerykanów jakos nie czują sie urażeni.
Ponadto w naszym kraju praktycznie nie ma wielokulturowości (albo do niedawna nie było). Albo ktoś wierzy albo nie. A jak wierzy to na 99% katolik. Takie realia.
Należy zauważyć że walka z Krzyżami to nie jest walka między religiami. Czy to muzłumanie narzekają na Krzyże? Nie. Żydzi? Nie. Nie widziałem w TV przedstawiciela innej religii który narzeka że jest dyskryminowany, albo że w każdym urzędzie chciałby pomnik Buddy. Bo to nie są ludzie głupi i wiedzą że to nie Japonia tylko Polska i tu do najbliższego buddysty ma kilometr
Za nich (ciężko powiedzieć czy z upoważnieniem) wypowiadają się ateiści. Według nich Boga nie ma i trzeba oświecać naród, na przykład przez wyrzucenie religii, zdjęcie Krzyży i ogólnie pojętą walkę z "czarną mafią kleru". A obecność innych religii to dla nich nie lada pomoc
I nieważne że katolików jest 99% (spośród wierzących) a reszty 1%, ateiści uważają ze wszystko trzeba zrównać. Jeżeli jest Religia TV to musi być Religia TV Islam Edition (choć nikt nie bedzie oglądał) a religia w szkole albo dla wszystkich albo dla nikogo.