Podgląd pojedynczego posta
Stary 19.11.2009, 21:35   #491
polakT
inżynier systemowy
 
Avatar użytkownika polakT
 
Data rejestracji: 07.07.2004
Lokalizacja: Białystok
Posty: 2,209
polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>polakT jest klejnotem wśród średnio znających się "w temacie" <250 - 349 pkt>
Cytat:
Napisany przez Reetou Podgląd Wiadomości
Trochę bez sensu, żeby wprowadzać taki formalizm do wiary, lecz z drugiej strony stoi przecież "pamiętaj, abyś dzień święty święcił".
Owszem, święcić, ale to powinna być prywatna sprawa każdego ucznia, gdzie i kiedy idzie do światyni.

W mojej miejscowości zachodzą się 2 parafie katolickie - a ze tu był PGR, występowała migracja ludności, w związku z czym przemieszenie między parafiami jest. Wyobraź sobie że rodzice jeżdżą do kościoła bliżej ok 2km, a dzieciaka muszą wieźć do kościoła ok 10km, bo inaczej religii nie zaliczy... sytuacja silnie chora... ale nie chodzi tu o taką krytykę... bo to sprawa człowieka (nie ważne czy jest kapłanem czy ateistą, czy wierzącym,).

Jednak stosowałbym się do nauczania według programów, a wiedzę można sprawdzać przez odpytywanie. Są skonstruowane programy. Wystarczyłoby się ich trzymać. Dużo rzeczy nie podoba mi się, i kiedy bezpośrednio mnie dotyczy - interweniuję.

Ogólnie przeciwko wierze nie mam nic, o tyle przeciwko odchyłom kk - a raczej kleru już owszem. Nie mówię że kościół jako taki jest zły, ale jako instytucja finansowa i zawłaszczająca grunty (może nie wszystkie, ale sprawa jest) już owszem.

Jeszcze jedna sprawa, która powoduje mój antyklerykalny stosunek. Brak jakiejkolwiek tolerancyjności względem innych chrześcijan - tu akurat prawosławnych. Był czas że popadłem w bardzo ostry konflikt z księżulkiem (otarło się o policje), za siłowe wyrzucenie mojej kobiety z kościoła, tylko za to że była prawosławna, i na ślubie wspólnego znajomego przeżegnała się na swój sposób... to było przykre... oboje nie pojawiamy się już w budynkach KK... O dziwo do mnie, osoby będącej na ślubie - ale nie biorącej bezpośredniego udziału (tu ktoś może mi zarzucić, to po co poszedłem.... - bo zostałem poproszony, a że dobry kolega, to się nie odmawia), nie miał nic...

Ostatnio zmieniany przez polakT : 19.11.2009 o godz. 21:39
polakT jest offline   Odpowiedz cytując ten post