|
Przeciez Katolik jest Katolikiem niezaleznie od tego czy widzi krzyz czy nie. Mam racje? Bo Bog jest wszechobecny, tak?
Chce go widziec, niech sobie obwiesi nim kazdy pokoj; ale w panstwie z konstytucyjnym zapisem o neutralnosci swiatopogladowej nie ma miejsca dla takich symboli, w instytucjach panstwowych. W prywatnych-prosze bardzo.
Inne zdanie oznacza jedynie religijnosc coniedzielna.
To tak jakby zaczeto wieszac w szkolach portrety Marksa w najwazniejszych miejscach, podniesiono by krzyk, ale jak jest Jeszua jest ok-dwulicowosc.
Jezeli kloci sie taka postawa (zgoda na brak symboliki KK w przestrzeni panstwowej) z KNS to oznacza, ze Katolicy sa antypanstwowi i nie szanuja demokracji przedstawicielskiej i ustanowien i powinni byc scigani za dzialalnosc wywrotowa (taki zarcik).
|