Nie wiem czy ktoś się zorientował... ale zauważyłem, że wszystkie śmiertelne przypadki chorych na A/H1N1 nagłośnione w mediach (ciekawe ile ludzi zmarło w tym czasie z nierozpoznanym zatuszowanym wirusem ?!) zwalają na powikłania wywołane jakimiś innymi ułomnościami/wadami organizmu

"delikwent owszem miał grypę ale nie zmarł od niej, ona pogorszyła tylko stan ale zmarł od _tu wymyśl bajkę_". Znaleźli metodę na uniknięcie ogłoszenia epidemii