|
Jako młody kierowca z doskonałym wzrokiem i niestępionym refleksem nie powinieneś był przede wszystkim doprowadzić do zarysowania. Może musiałbyś kilka razy poprawić, zanim byś wyjechał i może nawet ktoś z przechodniów by sobie pomyślał, że Ci brak umiejętności, skoro się tak motasz, ale chyba nie opłaciło się próbować wykonać manewr szybko i sprawnie, bo to sprawnie nie wypaliło...
No ale zdarzyło się, trudno. To tylko rysa na samochodzie. Szkoda tylko, że nie odjechałeś 20 metrów dalej i nie pomyślałeś na spokojnie, co dalej. Tyle dobrego, że przytomnie przesiadłeś się z pasażerką - uniknąłeś dzięki temu ryzyka jakiegoś gorszego błędu spowodowanego zdenerwowaniem.
|