Nie czepiam się oznaczenia - bo oznaczenie jest O.K. - zresztą objazd też jest.
Czepiam się tutejszych geniuszy, którzy nie są w stanie przewidzieć, że jak się buduje drogę w deszczowym kraju, to ją czasem może powódź dotknąć.
Rozumiem, że nie wszystkie drogi są na tyle ważne, by ich niższe odcinki umieszczać na nasypach, ale akurat
ta droga należy do najbardziej uczęszczanych w kraju.
Zresztą nie tylko tam - podczas powodzi zalana była też m.in. droga
N17 - najbardziej obciążona jednopasmówka w Irlandii - ~27 tysięcy samochodów dziennie.
Do dzisiaj nieprzejezdna jest droga N4 w Carrick-on-Shannon, co. Leitrim - również droga strategiczna.