|
Nie ma nic gorszego niż polskie serwisy gwarancyjne.
Przynajmniej te współpracujące z Apple'em, Samsungiem i chyba Nokią. Jak znajdę, to podrzucę parę linków, masakra, kantują, że telefony zalane i odsyłają, nawet specjalnie czymś podlewają i przesyłają zdjęcia zalanych płyt głównych, gdzie użytkownicy są pewnie, że ich telefon nigdy nie miał styczności z wilgocią! Ja zawsze każdy sprzęt traktuję i obchodzę się jak z jajkiem, ponieważ szanuję pieniądze, które ciężko zarobiłem i na niego wydałem, takich ludzi jest na pewno więcej, a bardzo się skarżą na serwisy. Smutna rzeczywistość - kupujesz telefon za 1,5 tysiąca, odsyłasz, tam Ci go "podlewają" jak kwiatka ;-) i masz po gwarancji i niedziałający telefon.
|