|
Ja się nie zdziwię... Nauczony doświadczeniem oddając jakiś sprzęt do naprawy proszę o dokładne opisanie stanu technicznego wraz z najdrobniejszymi ryskami na obudowie i tym, co działa, a co nie. Bo raz zdarzyło mi się w serwisie gwarancyjnym Ericssona, że oddałem telefonik do wymiany joysticka bez najmniejszej ryski na obudowie i przyklejoną folią poliwęglanową na ekranie, którą zdjąłem tuż przed wizytą w serwisie (cholera wie po co?), a chcieli mi wcisnąć z tak porysowanym ekranem, jakby 100 tysięcy pijanych kotów tańczyło na nim kankana.
Z początku stwierdziłem, że to nie mój telefon, ale numery seryjne się zgadzały. Oczywiście panienka twierdziła, że oni dbają o powierzany sprzęt, że serwis pracuje na specjalnych suknach, z dodatkowo zabezpieczonym ekranem folią. No i oczywiście zaczęła się awantura, dopiero w wyniku której wymienili mi całą obudowę na nową. Łaskawcy...
|